Bramki: Wołowiec D.

Skład: Sitek – Ostrowski, Dziubek, Dziedzic, Łączkowski, Wołowiec (46 Pietrzyk), Górski (46 Kaleta), Żądło (71 Brożyna), Jeziorski, Raczyński, Maciejski (62 Sala)

Korona II Kielce zagrała składem w przeważającej części pierwszoligowym, ale ambitni gospodarze pod wodzą nowego trenera, Artura Jagodzińskiego, nie dali się pokonać. Wynik meczu został ustalony bardzo szybko. 

– Dziś na zespół czwartoligowy wyszedł zespół pierwszoligowy. Dwa tygodnie temu przegraliśmy sparing 1:5. Można było się obawiać, ale moja drużyna zagrała zespołowo, zasłużyła na brawa, grała z determinacją. Ten punkt jest zasłużony – powiedział trener Spartakusa Artur Jagodziński. 

– Praktycznie cała nasza jedenastka w tym meczu to pierwszoligowcy, więc remis nas nie satysfakcjonuje. Ci piłkarze muszą pokazać swoją jakość na boisku w postaci strzelonych bramek, a tego dziś zabrakło. My każdy mecz chcemy wygrywać. W tym meczu byliśmy stroną dominującą, aczkolwiek nie do końca się to przekładało na bramki. Spartakus postawił trudne warunki, grali bardzo mądrze, blisko siebie, agresywnie i z ogromną determinacją. Nie był to łatwy mecz, ale i takie mecze trzeba wygrywać – powiedział Marek Mierzwa, trener rezerw Korony Kielce.