Porażka w deszczowe popołudnie

Spartakus Daleszyce 1-2 AKS Busko-Zdrój

Bramki: Wychowaniec 80’

Od początku spotkania inicjatywa była po stronie naszego zespołu, ale większość akcji kończyła się na buskiej obronie . Zespół gości ograniczał się do kontrataków i stałych fragmentów.Po jednym z nich objął prowadzenie, gdzie pozostający bez opieki Pietras wepchnął piłkę do bramki. Zaraz potem Marcin Dziubek mógł wyrównać, ale jego strzał głową był minimalnie niecelny. Jeszcze lepszą okazję miał Mariusz Maciejski, ale uderzył wprost w bramkarza.
Drugą połowę lepiej rozpoczął zespół z Buska, który przeprowadził kilka groźnych akcji. Po jednej z nich najlepszy w ekipie gości Mateusz Janiec zdobył głową drugiego gola . Na tle tak doświadczonego zespołu, gdzie obok wspomnianego Jańca w środku pola brylował weteran czwartoligowych boisk Łukasz Mika, nasz zespół próbował grać piłką, ale w tym dniu akcje były szarpane, wkradła się nerwowości i niedokładności. Nadzieję na remis dał będący od kilku meczów w bardzo dobrej formie Adrian Wychowaniec, który strzałem głową sfinalizował piękne dośrodkowanie Roberta Sitarza. Na wyrównanie nie starczyło już czasu i energii – nasz zespół musiał uznać wyższość w tym dniu solidnego rywala jakim był AKS.